Przejdź do treści

Piece kozy i wyjazd do sklepu budowlanego

piece kozy

Kiedy założyłam sobie, że w moim domu pojawi się kominek to nie sądziłam, ze jego wybieranie będzie dla mnie aż takie trudne. Jak się jednak okazało jeden wyjazd do sklepu to było stanowczo za mało, bo niczego stamtąd nie wyniosłam.

Piece kozy to mój wybór

piece kozyDowiedziałam się za to wielu rzeczy na temat kominków. Przede wszystkim odkryłam, ze istnieją kominki narożne. Podobały mi się, i gdybym wiedziała to wcześniej to na pewno postawiłabym jakoś inaczej ściankę w pokoju dziennym, żeby móc taki zamontować. Co się stało to się nie odstanie, więc trzeba myśleć nad innym rozwiązaniem. Jednak było tam mnóstwo innych kominków a jedyne czego byłam pewna to kraty kominkowe, które zawsze muszą być zamontowane. Sprzedawca w sklepie również nie był bardzo kompetentny i nie potrafił mi dobrze doradzić. Byłam tym bardzo zawiedziona, bo sądziłam, że w sklepie uzyskamy najlepsze informacje na miejscu. A tak to sama musiałam się zajmować tą sprawą. Nawet akcesoria kominkowe nie były takie łatwe do wybrania, bo było ich milion, a każdy pasował do innego kominka. Jedne były z metalu jasnego, inne z ciemnego, były akcesoria żeliwne czy stojaki drewniane. Można się w tym pogubić. Wybrałam zatem drugi sklep i tam zdecydowanie lepiej sprzedawcy byli przygotowani. Pokazali mi różne kominki i ostatecznie zdecydowałam się, na biokominki wiszące.

To było najlepsze rozwiązanie. Jestem z niego zadowolona. Ich montaż był całkiem łatwy i nie było z nim wielkich problemów. Również użytkowanie ich jest przyjemne, a dostarczają dużo ciepła.