Przejdź do treści

Samodzielna wymiana okien

mieszkania

Czasami u mężczyzny budzi się coś takiego, że chce sprawdzić się w roli głowy rodziny i sam wykonać jakąś prace remontową. Może to zasługa testosteronu, a może po prostu braku pieniędzy w portfelu ale takie sytuacje zdarzają się od czasu do czasu. Nie ma wtedy problemu jeżeli mamy jakieś doświadczenie w budownictwie. Jednak bez niego musimy się przygotować na długą i uciążliwą walkę.

Samodzielna wymiana okien nie jest taka trudna

pianka do okienKiedy zdecydowałem się, że sam zamontuje sobie okna to nie wiedziałem na co się piszę. Nigdy nie wykonywałem podobnych prac ale stwierdziłem, że poczytam sobie trochę w internecie i jakoś pójdzie. Pierwszym znakiem tego, że nie idę w dobrą stronę było to, że po przeczytaniu nazwy jednego produktu byłem kompletnie skołowany. Pianka poliuretanowa dwuskładnikowa, taki splot wyrazów dla przeciętnego człowieka to zdecydowanie za dużo. Dalej znalazłem artykuł o tym jaki zły może być tradycyjny montaż okien. Opisywali tam coś o tym, że tynk pęka i do ściany dostaje się wilgoć. Mówili, że zwykła pianka montażowa nie wystarczy i trzeba zastosować jeszcze silikon dekarski i specjalistyczną taśmę. Stwierdziłem, że skoro tak mówią to tak musi być. Czym prędzej więc udałem się do sklepu i kupiłem wszystkie potrzebne do montażu produkty. Kiedy dojechałem do domu zobaczyłem, że kupiłem silikon neutralny zamiast dekarskiego. Stwierdziłem jednak, że pewnie są bardzo podobne i nie zrobi to różnicy jak użyje jakiegoś innego.
Zacząłem więc wykonywać tą skomplikowaną i uciążliwą prace. Zdjąłem najpierw miarę z okna, przygotowałem wszystkie narzędzia. Generalnie robiłem wszystko tak jak było opisane w tym artykule internetowym. Wydawał on mi się być bardzo profesjonalny i byłem przekonany, że wiedzą tam o czym piszą. Po wielu godzinach pracy padłem ze zmęczenia le moje dzieło było już ukończone. Byłem wtedy z siebie bardzo zadowolony, niestety moje szczęście porwało tylko dwa dni. Przyszła wtedy straszna burza i pod naporem silnego wiatru całe okno wleciało z hukiem do środka. Przez to zmokło mi pół mieszkania i poniosłem spore straty materialne.
Od tego incydentu zawsze powierzam każdą prace ekipie budowlanej. Wole zapłacić jej za wykonanie pracy porządnie niż ponosić koszty moich błędów. Polecam to samo każdemu kto nie czuje się budowlańcem.