Przejdź do treści

Ścieki ? nieekologiczne machlojki

szambo

W okresie wakacyjnym czasami pojawia się problem ścieków. Bo to gorąco, zaduch, powietrze stoi w miejscu i bywa, że nieładnie pachnie. Poza tym, kiedy wyjechać gdzieś nad jezioro, czasami może okazać się, że woda jest nie do użytku. To znaczy, że nie da się w niej pływać, bo można się zarazić nie wiadomo czym. Nie wzbudza zaufania nawet z daleka.

Jak się okazuje niektórzy nawet na ściekach potrafią tworzyć szemrane interesy

szamboNiestety, niektóre przedsiębiorstwa nie dbają o miejsce, w którym wszyscy żyjemy i wydaje im się, że wylanie nieczystości do rzeki nie stanowi problemu. Pomijam wszelkie katastrofy ekologiczne, mówię o działaniu celowym. Po cóż martwić się o zbiornik szczelny, a raczej jego odpłatne, bieżące opróżnianie, skoro można wylać wszystko gdzie bądź. Przyroda zniesie wszystko ? tak chyba myślą niektórzy. Obawiam się, że to jednak nie prawda i natura, która nas otacza poważnie na tym cierpi. Cierpią rośliny, cierpią zwierzęta i wreszcie: my też cierpimy. Jeżeli zanieczyszczamy rośliny, wodę, to szkodzimy tak naprawdę sami sobie. Ludzie, żeby nie płacić za usługi wywozu, sami opróżniają swoje szambo plastikowe czy jakie tam mają. Wydaje im się, że problem znika ale oni tylko zamieniają go na inny. Nie rozumiem, jak można tak źle traktować dobro, które nas wszystkich otacza, a takim dobrem jest przyroda. Przecież jeżeli mamy problem z ciągłym płaceniem za wywóz, to doskonale sprawdziłaby się przydomowa oczyszczalnia ścieków i już za nic nie trzeba by dodatkowo płacić.

Wiem, wiem. Za wszystko taka oczyszczalnia też jest nie małą inwestycją, ale za to pozwala załatwić problem ścieków tak, jak należy. Zgodnie z ekologią i bezpieczeństwem nas wszystkich. Zgodnie też z poczuciem moralności, o ile takie posiadamy.